Napisane przez: perpetka | 2008-03-06

Sztuka prowokacji w reklamie

Nowa reklama krąży po telewizji. Chciałam wkleić linka do jutubki, ale się rozmyśliłam.
Ja wiem doskonale, że właśnie o to chodziło cwaniaczkom od reklamy, żeby o tej reklamie się mówiło, dyskutowało, najlepiej rozpętało ogólnonarodową dyskusję i zapewniło im darmową reklamę. A figę, moi drodzy. Nie dam linka do waszej strony i nazwy też nie wymienię.
Doprawdy, można było wymyślić coś bardziej prowokacyjnego. To jest żałosne. Stereotyp, głupota i prymitywizm. Reklamy Heyah były wkurzające, ale przynajmniej niektóre były z pomysłem (np. Czerwony Kapturek, którego kazali zdjąć z anteny, bo ponoć straszył dzieci, buahaha). Potem kontrowersyjny usiłował być Play, ale to już popłuczyny były. A teraz to coś, próbujące się wypromować na scenach a’la tani pornol skrzyżowanych z humorem rodem ze Świata wg Bundych. No prooooszę…
Chociaż szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać, co znów powiedzą gwiazdy od dbania o kobiety, np. profesorka Środa. A może z odmętów zapomnienia wychyną Jaruga-Nowacka albo jakaś Sobecka? One zawsze są takie zabawnie żenujące, mniej więcej tak jak ta reklama, tylko w drugą stronę.
Trudno być feministką w Polsce, cienka linia, krawędź śmieszności jest tak blisko…


Odpowiedzi

  1. domyslam sie o reklame ktorej firmy Ci chodzi. Prost(y/acki) pomysl. Ja sie do nich nie przylacze ;-)


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie