Takie poniedziałki to ja rozumiem ![]()
Obudziłam się przed 11, obejrzałam dwa odcinki Losta (już je oglądałam, ale warto sobie przypomnieć
), trochę poczytałam Kinga (aktualnie na tapecie The Library Policeman), posłuchałam muzyki, którą sobie w ramach świątecznych porządków uporządkowałam. Między innymi znalazłam takie zupełnie zapomniane przeze mnie cudo:
O pierwszej doszłyśmy do wniosku, że pora by zeżreć jakieś śniadanko, a teraz przewracam się po łóżku oglądając Dragonheart (to pewnie będzie ze trzeci raz) i czekając na Więźnia Azkabanu (to akurat będzie pierwszy raz). Potem Słoneczko wróci od rodzinki i obejrzymy sobie ostatni odcinek Losta… A potem pewnie poleniuchujemy. Mrrrr…
W międzyczasie szukam danych do magisterki, ale FTP, na którym powinny być dane o genomie Saccharomyces cerevisiae, bezczelnie nie działa ![]()
no prosze, Ty zadowolona, a ja sfrustrowany
Moja magisterka lezy odlogiem, a ja o niej gadam, zamiast sie za nia zabrac…
Przez: kamil w 2008-03-24
o 10:53