Uffff, czasem mam wrażenie, że cała firma cały weekend obmyśla, co by tu ode mnie chcieć w poniedziałek rano… A do tego jeszcze nowa osoba w dziale, co też trochę absorbuje. Nawet nie miałam czasu iść ani na chwilkę na ploty do bookingu. Całe szczęście, że Paweł mnie wyciąga z pracy jak wychodzi, bo mogłabym tam chyba nocować.
Zapowiada się pozytywny imprezowo-towarzyski tydzień i tego się będę trzymać. Zmęczona jestem…
PS. Słucham sobie ostatnio A Fine Frenzy na YouTube. Prawie cały jej album można tam znaleźć. Byłam nawet gotowa kupić sobie jej płytę, ale ni ma. Wydawcy strata.
W zasadzie dziewczyna ma wszystkie piosenki na jedno kopyto, ale to kopyto mi się akurat podoba, więc nie narzekam. Dzięki, B., za hinta ![]()
mysle, ze oni wszyscy juz w piatek obmyslaja o co by Cie zapytac w poniedzialek rano
A odpowiadajac na twoje pytanie z mojego nowego bloga: Nie nie musiscie sie wszyscy przenosic, nadal bede Was czytal i komentowal (co na razie zajmuje mi pol godziny dziennie, bo musze klikac na komentarz po szabanascie razy) o ile straczy mi sil na walke z Yahoo!
Przez: kamil w 2008-04-14
o 23:10