Posted by: perpetka | 2008-04-19

Pomieszany dzień

Nowe standardy obsługi interesantów

Na zdjęciu: nowe standardy obsługi interesantów, którzy przychodzą do nas do pokoju i czegoś chcą. Tomek przyniósł do pracy swoją replikę :D Godne zauważenia jest, że nikt z sąsiednich pokojów nie zainteresował się dżwiękiem serii z karabinu maszynowego zza ściany. Mogliby nas wystrzelać jak kaczki ( ;) ) i nikt by nie interweniował, chlip… Natomiast jak ktoś już zarejestrował obecność broni, robił się bardzo miły :D Np. Itka pisała dziś do mnie maile zaczynające się “Nie strzelaj, proszę…” :D Widocznie nasza dobrze broniona barykada z krzeseł robiła wrażenie.

I ja też...

Potem niestety nie było tak miło, bo ledwo się za chłopakami drzwi zamknęły, to serwer padł :( Siedziałam prawie do 20 robiąc obejścia i hotfixy, było to męczące, frustrujące i w ogóle niedobre. Kibicował mi admin, który nabrał nawyku przychodzenia do mnie późnymi popołudniami na dyskusje o systemach, serwerach i użyszkodnikach.

Potem pędem na imprezę urodzinową Marka w CK Oberża. Zgodnie z pomysłem Słoneczka, jubilat - znany wielbiciel pierogów - dostał zamiast tortu talerz 26 pierogów z wbitymi świeczkami. Nie dał rady całemu :) Obsługa w Oberży była średnia, jedzenie było średnie, rozmawiało się średnio… ogólnie jakoś nie bawiłam się zbyt dobrze, ale może to dlatego, że byłam zmęczona. Zmyliśmy się z Asią i Cezarym wcześnie, bo szliśmy jeszcze do nich. Słoneczko się nie zdecydowało, więc nie było czwartego do brydża, zatem zagraliśmy sobie w Glika. Całkiem niegłupia gra.

Tekstem dnia ujął mnie dziś Habre: “Wiesz jak to jest, jedni mają na brzuchu kaloryfer, inni bojler…” :D

Odpowiedzi

Rzeczywiscie, swietna wypowiedz :-) Zanotowalem :-P Czy mam rozumiec, ze ten karabin bedzie Ci teraz towarzyszyl? ;-)

Leave a response

Your response:

Kategorie