Na yahoo:
ja: moj nadgarstek przypomina mi, dlaczego tyle czasu nie serwowałam góra
ja: i spaaaaaaac mi sie zachcialo
Słoneczko: <przytul>
ja: jak przytulisz, to jeszcze bardziej bedzie mi sie chciało spać ![]()
Słoneczko: dlatego tak tylko wirtualnie Cię na razie przytulam
* * *
Byłam w pracy w żakiecie, bo jak go miałam na weselu, a do domu nie wracałam, to wygodniej mi było w nim chodzić, niż tachać za sobą w torbie. Ale jak wszyscy po kolei zapytywali mnie “co ty taka dzisiaj elegancka?”, to wyjaśnianie zaczęło mi się nudzić i zaczęłam odpowiadać, że idę na rozmowę o pracę
Niestety nie miałam okazji powiedzieć tego szefowi, a fajnie by było zobaczyć jego minę
Ale najlepszy był Ale, który powiedział mi:
- Nie no, ja cie rozumiem, ja to jak mam brudne wszystkie normalne ciuchy to też zakładam jakieś koszule, garnitury…