Nie mogę się opanować, znów będzie o nich, bo szczenięca miłość wypełzła z głębi duszy i nie chce się schować
Odkryłam, że na YouTube można obejrzeć prawie pełną ich dyskografię, w tym różne B-sides i bonus tracks, o których istnieniu nawet nie wiedziałam. A te 13 lat temu to żeby poznać cudo jakim jest “How Can It Be”, koleżanka przysyłała mi kasetę magnetofonową pocztą ze Śląska. A druga spisane skądś różowym długopisem na kartce w kratkę słowa piosenek z pierwszego albumu, który nie miał wkładki z tekstami. A dziś tylko klik-klik i już ma się wszystko. Znacznie wygodniejsze, ale o ileż mniej uroku
W TT zakochałam się w ‘94 i ku memu przerażeniu dziś kochają ich dziewczynki w tym roku urodzone… To była miłość od pierwszego wejrzenia na specjalny poświęcony im dodatek do Bravo
Polowałam na ich clipy w MTV (miałam szósty zmysł, który informował mnie, kiedy należy włączyć TV, żeby na nich trafić… dziś myślę, że może oni po prostu wtedy tak często byli w MTV?), na tekstach ich piosenek uczyłam się angielskiego, miałam specjalną opasłą teczkę na wycinki z gazet o nich, a na ostatniej stronie każdego zeszytu miałam wklejone ich zdjęcia, wpisany fragment któregoś utworu i miejsce na rysowanie serduszek. Szczególnie zasłużony był zeszyt do historii, którego okładka poświęcona była historii TT i zawierała informacje o wszelkich nagrodach, które zespół otrzymał, daty wydań singli, urodzin członków zespołu itp., itd… Gdzieś ja jeszcze mam
Odejście Robbiego Williamsa z grupy zepsuło mi wakacje, które wtedy przepłakałam, a potem ogłoszenie zakończenia kariery zespołu w lutym ‘96 zawaliło mi mój 14-letni świat… Ale jakoś to przeżyłam - wg mojego pamiętnika już w sierpniu ‘97 pojawiły się w moim życiorysie dni, podczas których nie przesłuchałam ani jednej piosenki ani TT, ani żadnego z solowych projektów chłopaków. Tak, przez trzy lata prowadziłam ewidencję, ile piosenek przesłuchałam danego dnia. Miałam nawet przeliczniki, za ile piosenek liczy się np. obejrzenie wywiadu na wideo. Możecie się śmiać
Powyżej teledysk debiutanckiego singla Take That. Każdy z chłopaków był wtedy młodszy niż ja teraz… Muzycznie “Do What You Like” jest na poziomie tanecznego umca-umca, ale to wideo… Ostrzeżenie: jeśli ktoś nie lubi roznegliżowanych młodych chłopaków, broń Boże nie oglądać! Jak ktoś lubi, to mam jeszcze parę linków
Oczywiście jak każda fanka TT miałam swojego faworyta i był nim, jak u 75% fanek TT, Mark Owen - słodki, delikatny, z grzywką opadającą na oczy i imagem zagubionego chłopczyka. Dziś patrzę na seksownego, męskiego Jasona i zastanawiam się, gdzie ja wtedy miałam oczy… ![]()