Tomuś mówi o jakimś piłkarzu (tak, żyjemy w pracy Euro): …i nie wiem, czy wiecie, ale on jest starszy nawet ode mnie.
Ja, Tomek i Paweł chórem: Niemożliwe! Naprawdę? To ludzie tak długo żyją?
Tomuś z mordem w oczach chwyta za nożyczki. Na wszelki wypadek łapię go za rękę.
Paweł: Spokojnie, spokojnie, w twoim wieku to już ręce się trzęsą, możesz sobie krzywdę zrobić…
* * *
Link otrzymany w połowie dnia zza ściany: Dlaczego kobiety kibicują Portugalii, a nie Polsce.
* * *
Tomek: No bo miałem ojca… to znaczy nadal mam!
Paweł: No właśnie miałem mówić, w końcu widziałem go w zeszłym tygodniu…
Tomuś: Oooo, przedstawiłeś już Pawła rodzicom?
[Po tym nastąpiło "Magda, schyl się" i nad moją głową przeleciała butelka wycelowana w Tomusia. I tak byłam schylona, bo zakrztusiłam się czereśnią ze śmiechu]
* * *
Paweł napisał kawałek biznesowej dokumentacji, który miałam sprawdzić i przesłać dalej. Udało mu się zrobić śliczną literówkę w słowie “important”…
Ja: “Here very impotent is the way the items are stored in our system”
Ja: Freudowskie przejezyczenie?
Paweł: 
Ja [po chwili]: OK, jak widzisz przesłałam dalej. Zapodałam mu tylko trochę viagry, już nie ma impotenta 
Paweł: ok
Paweł: możliwe ze z impotentem nie chcieliby gadać
Ja: Tja, nie chciałoby im się z nim pieprzyć
I lke your snippets
Przez: koglyn w 2008-06-18
o 22:15