Napisane przez: perpetka | 2008-08-15

New toy in town

Dziś dostałam w łapki nowego, służbowego laptopika. Jest śliczny, srebrzysty i ma niebieskie diodki, znacznie ładniejsze od popularnych zielonych.

Oskar jak go rozpakował, to pytał, czy nie chcę się zamienić, bo mój jest ładniejszy. W zamian oferował nawet paczkę popcornu z mikrofalówki :P No ba, że ładny! W końcu sama wybierałam.

Moim wybrankiem został DELL Inspiron 1526. Żadne fajerwerki – AMD Turion 1,8 GHz, 2GB RAMu, 15,4” – to do pracy laptop, a nie do Wiedźmina :) Nawet panoramiczność i lśnienie wyświetlacza nie przeszkadzają mi tak bardzo, jak się spodziewałam.

Cały wieczór siedzę i konfiguruję. Za każdym razem, jak konfiguruję nowy system, to zaskakuje mnie, że aż tyle trzeba się nainstalować, zanim będzie można zacząć korzystać. Tak w zasadzie to chyba nie trzeba mieć na systemie 4 przeglądarek, zanim się zacznie pracować… ale WinAmp, antywirus, rar, dwa komunikatory, jakiś ftp, Open Office, Tortoise CVS, Gimp, Irfan, Adobe Reader, WinMerge, Thunderbird… a jeszcze nawet nie zbliżyłam się do poważnych zagadnień, czyli Visuali i SQLa. Przestawić pasek, żeby był z boku, tapeta, użytkownicy, hasła, konfiguracja sieci, wyłączyć grupowanie podobnych na pasku zadań, włączyć “Klasyczny Windows”… jest tego trochę.

Tylko mam taki mały problem… Gdzie ja go w pokoju postawię? Na razie siedzi na łóżku, jako podstawka idealnie pasuje pod niego atlas w twardej okładce. Czyżby zbliżał się ten moment, kiedy będę musiała sprzątnąć ten malowniczy stosik rzeczy z szafki? I gdzie ja teraz położę ręcznik plażowy, torebkę, karty, dwie książki, krem, czekoladki, kredki i… hmmm… właściwie to co tam jeszcze mieszka? Czy to się rusza? Aaaaa!


Odpowiedzi

  1. Dell uuuu klasa pani! :-)

  2. Hmmm, jesli ty masz problem z umieszczeniem laptopa, to ja jestem geniuszem rozwiazan przestrzennych. Ikea wymieka… ;)


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie