Hugo przyszedł do pracy z córeczką. Ależ ona wyrosła, jeszcze niedawno byla taka malutka… Oczywiście na dźwięk dziecięcego szczebiotu co poniektórzy wylegli na korytarz się przywitać. Otoczony wianuszkiem w składzie Iza, Ania, ja i Paweł dumny tatuś przyjął hołdy składane córeczce i powiedział Pawłowi:
- To ja pójdę do kadr i potem przyjdę jeszcze do ciebie, ok?
- Trzy dziewczyny dookoła, a on przyjdzie do mnie – westchnął z zadowoleniem Paweł. – Ma się ten zwierzęcy magnetyzm…
* * *
Pod oknem biura rozległo się głośne “brrrrrum”. Chłopaki rzucili się do okna i wydali westchnienie jak ja na widok roznegliżowanego Josha Hollowaya.
- Poooorsche… – jęknął rozmarzony Paweł.
- Ojciec przyjechał – rzucił nonszalancko Tomek. – Kurde, a mówiłem mu, żeby nie brał mojej bryki!
* * *
M: kiedys pol godziny takie wymyslalismy
T: przez pol godziny bez przerwy?
T: i Tomkowi nie zadzwonil telefon i nie musial przerwac wymyslania?
M: ![]()
M: jemu kiedys mniej ten telefon dzwonil
T: no widziesz, ja myslalem ze jak Bog dzielil talenty to dla Tomka nie starczylo talentow ale Bog powiedzial mu: Tobie zawsze telefon bedzie dzwonil - bo talenty mi sie skonczyly
* * *
P: A wlasnie, nie bylo Ciebie wczoraj, a mialem dla Ciebie niespodzianke na DVD. Przyniose ci ja jutro
ja: dzieki
P: a wiesz co to za niespodzianka? ![]()
ja: obstawiam Dextera
P: yep
P: zgadlas, jak ty to robisz?
ja: zbior dvd, ktore mi miales dac, jest jednoelementowy, mialam duze szanse trafienia
P: a ja sie bede trzymal swojej wersji – jestes Bogiem
* * *
Dwa dni po wyrwaniu zęba wybraliśmy się do znajomych na imprezkę. Na powitanie uniknęłam cmoka w oba policzki i tlumaczę, że w lewy to nie, bo spuchnięty i boli…
- A co się stało? – pyta gospodyni.
- A bo pyskowała… – odpowiedział za mnie Słoneczko.
Hehe będzie mi Was brakowało!
Przez: bAdmin w 2008-10-10
o 21:41
hehe
Przez: kamil w 2008-11-02
o 13:11