Napisane przez: perpetka | 2008-11-24

Filary ziemi

Darowanemu koniowi ponoć się w zęby nie zagląda, ale wygranej planszówce to co innego… “Filary” są zupełnie niezasłużonym łupem z Falkonu. Mieliśmy rozdziewiczać je dzisiaj, ale wczoraj zabraliśmy się do nich w trójkę i machnęliśmy dwie partie. Dziś w zmienionym składzie jeszcze dwie partie po 4 osoby. W drugiej zaczęliśmy kombinować z zasadami (gra w parach (sumowanie wyników) i przywilej odrzucania jednego losowania ma ostatni, a nie pierwszy gracz).

Pierwsze co rzuca się w oczy w Filarach to prześliczne wykonanie. Plansza jest cudna, karty są ładne, dużo detali, piękne ilustracje. Drewniana katedra z klocków, którą buduje się pośrodku to taki trochę bajer na siłę, ale ujęło mnie rozplanowanie pudełka na kształt witrażowego okna.

Instrukcja napisana jest dobrze, ale rozwlekle. Mogłabym podjąć się skrócenia jej o połowę :) Np. przy “budowniczych losuje się z woreczka” autorzy zaznaczają, że losuje się bez podglądania.

W punktach:
czas rozgrywki – poniżej 2h, przy sprawnym rozegraniu i mniejszej liczbie graczy da się zejść do godziny.
regrywalność – wydaje się trochę mała, bo kart jest mało. Podobno dodatek pomaga.
czynnik losowy – niebagatelny, ale do strawienia. Jak wyżej – podobno dodatek pomaga.
“hate” (ilość negatywnych interakcji między graczami) – niski. Znaczy jak Filek zawsze wygrywa to mi i tak negatywne emocje rosną :P Na szczęście raz przegrał.
mechanika – mniej więcej worker placement (trochę zakręcony jeśli chodzi o kolejność wystawiania), pełna informacja o przeciwnikach

“Filary” bywają określane jako “Caylus light” i to bardzo dobrze oddaje ideę i “wagę” gry. Są dla Caylusa tym, czym Stone age dla Agricoli (i nawet wizualnie do Stone age’a podobne).

Korci nas bardzo dodatek, który ponoć nie tylko umożliwia grę w 5 i 6 osób, ale też dodaje nowe elementy. Tylko 80 złotych za parę żetonów, kilka kart i planszę-dostawkę? To się nie godzi…

Swoją drogą, strasznie trudno było znaleźć konkrety na temat dodatku, więc podczepiam tu obrazek, bo wszak obraz jest wart tysiąca słów :)

Ogólnie gra jest bardzo fajna, ale nie wybitna. Takie 8/10.


Odpowiedzi

  1. też oceniłem 8/10… nieco za dużo losowości, gra też jest nieco za prosta, tj. po paru partiach planuje się zarówno ruchy swoje jak i przeciwnika (bo widać co mu potrzebne), a po kilku kolejnych zapewne będziemy planowali swoje, przeciwnika oraz wszystkie możliwe bloki… przydałby się zdecydowanie dodatek… no i co ja poradzę że Ci hate rośnie ;P

  2. [...] marudził, marudził, aż wymarudził – kupiłam dodatek do Filarów (więcej o tej grze pisałam tutaj).  Mam tylko nadzieję, że ten sukces nie skłoni go do częstszego marudzenia… Zawartość [...]


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie