ja: Słoneczko mnie wczoraj namawiało, żebym sobie kupiła płaszczyk od Bossa za 2 tys.
Paweł: Acha, czyli czuje się winny, że wydał tyle na samochód!
* * *
Paweł: Ale ja też tak mam, że jak sobie coś kupię drogiego, to zaraz myślę, żeby żonie też coś…
Tomek: Zwróć uwagę, że ona powiedziała “żebym sobie kupiła”, a nie, że on jej chciał kupić. I dlatego on jest mądry, a ty głupi…
* * *
Słoneczko: Dzisiaj raczej nie wyjdę wcześnie z pracy…
ja: A co, jakiś fakap się zrobił?
Słoneczko: Jeszcze nie, ale właśnie Karol robi…
* * *
ja: To ja mogę jeszcze posiedzieć trochę, bo mnie moja lepsza połowa właśnie poinformowała, że zostanie dłużej w pracy.
Paweł: Phi!
Tomek: Prawdziwy mężczyzna to mówi “idę się, k**wa, naje**ć z kolegami”, a nie jakieś tam “w pracy mi coś wypadło…”.
* * *
ja: Coś się podziębiłeś, biedactwo…
Słoneczko: No właśnie, chyba będę potrzebował najlepszego lekarstwa… Dwóch zimnych piwek!
ja: Ech, normalny facet, jak przymila się do niego piękna kobieta, powiedziałby coś o okładzie z młodych piersi albo…
Słoneczko: No tak, tak, w sumie seksik jest zaraz drugi w kolejności po zimnym piwku… Eee… Nawet lepszy! W zasadzie pierwszy! No nie obrażaj się, przecież się poprawiłem!
jak zwykle czujna
Przez: kamil w 2009-02-23
o 12:01
Dobrze że przynajmniej są zabawni, bo inaczej nie byloby z nich żadnego pozytku! ;o)
Przez: Niszka w 2009-05-31
o 17:50