Napisane przez: perpetka | 2010-05-21

Pierwsza pomoc

Dwa tygodnie temu uczestniczyłam w kursie pierwszej pomocy dla dzieci i niemowląt, organizowanym przez Polskie Centrum Edukacji. Ratowniczka prowadząca kurs na początek opowiedziała nam taką przerażającą historię:

Na pewnym placu zabaw czteroletni chłopczyk wskutek dziecięcych przepychanek spadł z dość wysokiej zjeżdżalni. Uderzył się w głowę i stracił przytomność. Natychmiast wezwano pogotowie, opiekunka, która była z dzieckiem, totalnie spanikowała, pozostali dorośli obecni w okolicy zebrali się wokół poszkodowanego.

- Nie ruszać go! Można uszkodzić kręgosłup! – wykrzyknął ktoś pamiętający jakieś strzępy informacji z PO albo kursu BHP w pracy. Wszyscy podporządkowali się i do przyjazdu karetki nikt nawet palcem dziecka nie dotknął.

Pogotowie mogło tylko stwierdzić zgon. Chłopiec przez 10 minut po upadku leżał twarzą w dół w płytkiej kałuży. Utopił się.

Ludzie, idźcie sobie zrobić taki kurs pierwszej pomocy!


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.