<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Snippets of reality &#187; urlop</title>
	<atom:link href="http://perpetka.wordpress.com/tag/urlop/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://perpetka.wordpress.com</link>
	<description>Dla mnie szklanka jest nie tylko w połowie pusta, ale jeszcze niedomyta</description>
	<lastBuildDate>Sat, 05 Dec 2009 14:31:39 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='perpetka.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/6367882447c6c8e9ffa9d79cb88aeff0?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Snippets of reality &#187; urlop</title>
		<link>http://perpetka.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://perpetka.wordpress.com/osd.xml" title="Snippets of reality" />
		<item>
		<title>Gdzie ta keja?</title>
		<link>http://perpetka.wordpress.com/2009/07/27/gdzie-ta-keja/</link>
		<comments>http://perpetka.wordpress.com/2009/07/27/gdzie-ta-keja/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 01:06:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>perpetka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Mazury]]></category>
		<category><![CDATA[rejs]]></category>
		<category><![CDATA[urlop]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[żagle]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perpetka.wordpress.com/?p=343</guid>
		<description><![CDATA[Skończyłam właśnie upojny urlop pod żaglami na Mazurach.
Ruszaliśmy z Wygryn (taka dziura koło Rucianego, powyżej Guzianki). Było nas 14 dusz, braliśmy 2 TESy &#8211; wielkie bydlaki! W Warszawie mieliśmy problem, żeby upchnąć się do 3 samochodów, ale z zaształowaniem się na łódki nie było żadnych trudności, a o istnieniu niektórych bakist dowiedzieliśmy się dopiero ostatniego [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=perpetka.wordpress.com&blog=3511718&post=343&subd=perpetka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">Skończyłam właśnie upojny urlop pod żaglami na Mazurach.</p>
<p style="text-align:justify;">Ruszaliśmy z Wygryn (taka dziura koło Rucianego, powyżej Guzianki). Było nas 14 dusz, braliśmy 2 TESy &#8211; wielkie bydlaki! W Warszawie mieliśmy problem, żeby upchnąć się do 3 samochodów, ale z zaształowaniem się na łódki nie było żadnych trudności, a o istnieniu niektórych bakist dowiedzieliśmy się dopiero ostatniego dnia. 9,7m łódki to na tyle dużo, że od dziobu do steru trzeba było głośno krzyczeć, a w kabinie można było urządzać imprezę na kilkanaście osób i stać wyprostowanym. Ja i Słoneczko mieliśmy apartament na rufie (nie śmiem nazwać tej koi większej niż nasze łóżko, z szafką, dwoma okienkami i zamykaną drzwiami &#8211; hundkoją). <a href="http://www.czartery24.pl/czarter_jachtu.php?id=133">Mieliśmy też</a> sondę (pokazywała rybki, co mniej istotne i głębokość, co bardziej istotne), maszt składany naciśnięciem guzika, lazy jacka (taki pokrowiec i system linek, żeby nie trzeba było grota &#8211; głównego żagla &#8211; pracowicie składać), rollfoka (taki system, żeby drugiego żagla też nie trzeba było składać), dwie kotwice (żeby nie trzeba było z rufy na dziób jednej nosić), dwupalnikową kuchenkę, morską toaletę (pomieszczenie to nie zostało ani razu wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem &#8211; przeszkadzały 4 skrzynki piwa, 10 kapoków, gitara i inne rzeczy, które tam ulokowaliśmy), DVD (nigdy nie użyte, ale na drugiej łajbie podobno raz jakiś film oglądali), radio i, co najistotniejsze &#8211; lodówkę, żeby piwo było zimne! Nie wiem, czy po tym rejsie będę jeszcze w stanie wsiąść na gołego maka&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">W skład naszej doborowej załogi wchodziła nasza paczka ze studiów plus krewni i znajomi królika. Tak więc na naszym &#8220;Bondzie&#8221; byłam ja ze Słoneczkiem, Asia z Cezim (Ceziego znamy ze studiów, z obojgiem często grywam) i Kamil (kolega Słoneczka) z dwiema koleżankami, które poznałam dopiero na rejsie. Na drugiej, bezimiennej łódce mieliśmy 3 małżeństwa (2x znajomi ze studiów i jedni znajomi Słoneczka z liceum) + siostrę Marka. Dla utrudnienia z 8 dziewczyn na rejsie 4 miały na imię Magda, co znacząco utrudniało komunikację. Ponadto były dwie Kasie i dwie Asie. Pokolenie naszych rodziców nie miało fantazji jeśli chodzi o żeńskie imiona!</p>
<p style="text-align:justify;">Pierwszego dnia zrobiliśmy tylko małe kółeczko po Bełdanach, żeby sternicy mogli się przyzwyczaić do koła sterowego zamiast rumpla. Natomiast w niedzielę zaszaleliśmy i śmignęliśmy aż na Kaczerajno. Śniardwy przepłynęliśmy w godzinę, co należy odnotować jako rekord, zwłaszcza, że nie wiało jakoś specjalnie mocno. Nocowaliśmy na dziko, ale pogoda uniemożliwiła nam porządne ognisko, więc gnietliśmy się w naszej kabinie, grając w mafię i rozlewając piwo (rozlewanie piwa stało się leitmotivem naszego rejsu &#8211; nie było dnia, żeby ktoś czegoś nie zalał &#8211; gazety, ubrania, koi, albo chociaż kokpitu).</p>
<p style="text-align:justify;">W poniedziałek wyruszyliśmy niezbyt wcześnie (to był kolejny leitmotiv rejsu). Odbiliśmy, Asia wydała komendę &#8220;przygotować się do stawienia grotu&#8221;, po czym zerknęła przez ramię na wielką czarną chmurę i dokończyła &#8220;&#8230;albo i nie&#8221;. Burza uderzyła w nas tak mocno, że G. nie była w stanie czytać mapy bez ochronienia oczu okularami. Jakoś jednak udało się nam trafić do kanału, gdzie poczuliśmy się bezpieczniej i dopyrkaliśmy na silniku do śluzy. Załoga drugiej łódki usiłowała przekonać nas, żebyśmy złożyli maszt i śluzowali się, bo &#8220;burza już mija&#8221;. 5 minut po tym oświadczeniu w pokład zabębnił grad wielkości grochu&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Ostatecznie rozpogodziło się na tyle, że dotarliśmy do Piszu i nawet zdążyliśmy umyć pokład po drodze (ja nie &#8211; ja przez cały rejs uczyłam się od G., że &#8220;najlepiej nie przeszkadzać&#8221; i pierwszy kontakt ze szczotą zaliczyłam przy zdawaniu łódki). Cumowaliśmy przy <a title="Hotel Roś w Piszu" href="http://www.hotelros.pl/">hotelu Roś</a> &#8211; gorąco polecam. Wprawdzie nie było tanio, ale to naprawdę przyjemne miejsce, pysznie karmią w restauracji (kurczak w pomarańczach&#8230; mmmm), czysto w łazienkach&#8230; Może nawet wybierzemy się tam kiedyś bez łódek. Pod prysznicem wypłukałam sobie włosy piwem, które zostało otwarte z poprzedniego dnia (pisałam już, że fraza &#8220;płukanie włosów piwem&#8221; robi mi prawie największy ruch na stronie? Wyprzedza ją tylko &#8220;nagi facet&#8221;), przy okazji zalewając sobie piwem ręcznik i zapewniając mu chmielowy aromat do końca wyjazdu.</p>
<p style="text-align:justify;">Na tymże postoju dołączył do naszej załogi Michał, brat Asi, który od razu wziął się za gitarę i udowodnił, że jest dla rejsu cennym nabytkiem. Z wieczorkiem gitarowym było o tyle fajnie, że zapłaciliśmy za &#8220;miejsce na ognisko&#8221;, ale koszmarnie się znów rozpadało i nie wiem jakim cudem Madzia załatwiła, że zamiast kamiennego okręgu i kilku ławek dostaliśmy do dyspozycji Chatę Grillową. Imprezowaliśmy tam do 4 rano, piekąc kiełbaski, siedząc na barze (bo tylko tam było dość jasno do czytania śpiewników) i śpiewając szanty, SDM i Guns&#8217;N'Roses. I milion innych piosenek.</p>
<p style="text-align:justify;">Plan na wtorek przewidywał, że popływamy sobie po jeziorze Roś, ale uciekanie przed wielką czarną chmurą szybko nas zmęczyło i zacumowaliśmy przy pierwszym nadarzającym się pomoście, który okazał się przyczółkiem ośrodka Polfy. Ośrodek wyglądał jak żywcem wyjęty z Barei, a czas zatrzymał się tam w latach &#8216;70. Ale co tam &#8211; przyuważyliśmy piaszczyste boisko do siatkówki i zagadaliśmy z ratownikami (mmmm, jaki ten ratownik był przystojny&#8230;), że zagramy z nimi meczyk. Łącznie graliśmy chyba ze 3 godziny &#8211; najpierw sami, a potem z ekipą lokalną o wódkę. Przegraliśmy, ale kompromitacji nie było. Jakiś młody (12letni?) wczasowicz dzielnie nam kibicował i biegał po każdą piłkę &#8220;w kleszcze&#8221; (w krzaczory znaczy). Madzia zastosowała swój słynny chwyt z piszczeniem &#8220;bierz, bierz, bierz!&#8221; przy autowych piłkach i kilka razy się na to nabrali. Bawiliśmy się przednio. Potem wypluskaliśmy się w jeziorze i wspólnie tę wódkę obaliliśmy przy ognisku, które niestety musieliśmy zakończyć o północy.</p>
<p style="text-align:justify;">Straszeni prognozami pogody o burzach i potopach zdecydowaliśmy przepłynąć Śniardwy z powrotem już w środę. To był najdłuższy dzień żeglowania, bo z nieba lał się żar, a wiatrowi nigdzie się nie spieszyło. Spędziłam go głównie na cielęcinkowaniu na śródokręciu (na dziobie jest w sumie wygodniej, ale ciągle ktoś go zajmował). Na śluzie załoga drugiej łódki utopiła walkie-talkie (zwane mikrofalówką) i tyle mieliśmy radości z nowej zabawki <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:justify;">Przy wypływaniu na Śniardwy część naszej załogi ze zgrozą stwierdziła, że brakuje im piwa i fajek. Nerwowe negocjacje przez komórkę z ekipą z drugiej łódki doprowadziły do ustaleń, że przekażą nam &#8220;pomoc humanitarną&#8221;, kiedy ich dogonimy. Utrudnienie było takie, że oni zrzucili żagle i włączyli silnik, a my nie <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ostatecznie zaczekali na nas przy przesmyku i podali reklamówkę na bosaku. Jak ci nasi nałogowcy słodko się cieszyli! <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:justify;">Do Mikołajek dobujaliśmy się o zmroku i szybko pobiegliśmy na obiad do <a href="http://www.kuchnieswiata.pl/mikolajki.html">&#8220;Kuchni Świata&#8221;</a> &#8211; kolejna lokalizacja, którą polecam. Pyszne jedzonko i duże porcje &#8211; polędwiczki zapiekane z makaronem i tortilla były genialne. Tu zainicjowaliśmy kolejną świecką tradycję &#8211; w obrębie naszej piątki wszystkie porcje i sztućce są wspólne. Już do końca rejsu normalne było, że bierzemy porcje na spółkę, Michał podjada mi ziemniaki z talerza, dokonujemy dziwnych handli wymiennych żywnością i puszczamy zupę &#8220;w kółeczko&#8221;. Po obiedzie w zasadzie nie mieliśmy już miejsca w brzuszkach, ale Michał zaprowadził nas na pyszne lody (malutka lodziarnia po prawej, idąc od mostu do rynku). A potem &#8211; dla odmiany &#8211; lunął deszcz. Sporo osób poszło spać, a koło północy wyszliśmy jeszcze do pubu, posłuchać koncertu i zagrać w air-hokeja (przegrałam z chłopakami jak zwykle).</p>
<p style="text-align:justify;">Następnego dnia wypłynęliśmy chyba o pierwszej, bo jeszcze lody, jeszcze zakupy, jeszcze prysznic (jestem mile zaskoczona prysznicem w Wiosce Żeglarskiej &#8211; wyszorowałam się w gorącej wodzie!)&#8230; Jak tylko wyrwaliśmy się z najgorszego tłoku na Mikołajskim, zakotwiczyliśmy w zatoczce i poszliśmy się pluskać. Słoneczko nadmuchało mi moje różowe koło ratunkowe, w którym bujałam się na falach chyba ponad godzinę. Mój wariat skakał z rusztowania na rufie na główkę&#8230; Dziewczyny pluskały się na kołach ratunkowych (wiemy, że nie wolno), paląc papierosy. Było nam cudownie i błogo.</p>
<p style="text-align:justify;">Na nocleg stanęliśmy gdzieś na Bełdanach, w okolicy obfitującej w kleszcze (jakimś cudem nikt z naszej załogi żadnego nie złapał) i nie obfitującej w drewno na ognisko. Michał próbował mnie doprowadzić do zawału, łażąc po drzewach i domagając się, żeby rzucić mu siekierę. Potem siedzieliśmy w kabinie i graliśmy w brydża, dopóki nie zrobiło się duszno i sennie. Na ognisko dotarliśmy pod koniec (końcem ogniska był &#8211; dla odmiany &#8211; deszcz), bo przedtem uskutecznialiśmy nocne Polaków rozmowy pod masztem.</p>
<p style="text-align:justify;">A tu jest taki paragraf, który jak ktoś przeczyta, to może się w komentarzach pochwalić, że doczytał aż do tego miejsca <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:justify;">O poranku G. zrealizowała swoje zamiary, które braliśmy za alkoholowe szaleństwo &#8211; wzięła koło ratunkowe, płetwy, pieniądze zapakowane szczelnie w folię i popłynęła do Wierzby po papierosy, których znowu im zabrakło. Odgrażała się, że to 10 minut w jedną stronę, ale zeszło jej 90. Wszyscy żałujemy, że nie widzieliśmy miny sprzedawcy, kiedy stanęło przed nim ociekające wodą dziewczę w samym kostiumie i płetwach i zażądało fajek, tylko dobrze zafoliowanych <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;">Wiało ładnie, więc na zakończenie rejsu opłynęliśmy sobie Bełdany. Podobno &#8211; bo ja siedziałam pod pokładem i szybko kończyłam książkę Magdy. Tak bilans książkowo-wyjazdowy zamknął się 5 harlequinami (albo ja się starzeję, albo jakieś słabe kupiłam) i &#8220;Potwornym Regimentem&#8221; Pratchetta (bardzo dobry &#8211; leciał po wojsku, wojnie, konflikcie dziwnie przypominającym bałkański i feminizmie). Potem reszta załogi poszła spać, a ja popracowałam sobie na szotach &#8211; obsługiwałam oba i nie mogłam się przesiadać z burty na burtę, bo wiatr tak osłabł, że samym balastowaniem zmieniałam kurs <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:justify;">I nadszedł ostatni mazurski wieczór &#8211; gitary, smęty, piwo (abstynencja nie pojechała ze mną i piłam trochę piwa na spółkę z Michałem) i wpatrywanie się w rozgwieżdżone niebo&#8230; A następnego dnia już tylko szorowanie pokładu, wynoszenie śmieci i pakowanie samochodu&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">W poniedziałek jeszcze mam urlop &#8211; spędzę go na godzeniu się z faktem, że ten cudowny wyjazd już się skończył&#8230; <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> </p>
<table style="width:194px;">
<tr>
<td align="center" style="height:194px;background:url('http://picasaweb.google.pl/s/c/transparent_album_background.gif') no-repeat left;"><a href="http://picasaweb.google.pl/perpetka/MazuryLipiec2009?authkey=Gv1sRgCLD1xMDg9KWCRQ&amp;feat=embedwebsite"><img src="http://lh5.ggpht.com/_tRya2h6iizM/Smz992MSQQE/AAAAAAAAAzU/fk1uIbAmCAM/s160-c/MazuryLipiec2009.jpg" width="160" height="160" style="margin:1px 0 0 4px;"/></a></td>
</tr>
<tr>
<td style="text-align:center;font-family:arial,sans-serif;font-size:11px;"><a href="http://picasaweb.google.pl/perpetka/MazuryLipiec2009?authkey=Gv1sRgCLD1xMDg9KWCRQ&amp;feat=embedwebsite" style="color:#4D4D4D;font-weight:bold;text-decoration:none;">Mazury lipiec 2009</a></td>
</tr>
</table>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/perpetka.wordpress.com/343/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/perpetka.wordpress.com/343/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/perpetka.wordpress.com/343/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/perpetka.wordpress.com/343/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/perpetka.wordpress.com/343/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/perpetka.wordpress.com/343/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/perpetka.wordpress.com/343/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/perpetka.wordpress.com/343/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/perpetka.wordpress.com/343/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/perpetka.wordpress.com/343/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=perpetka.wordpress.com&blog=3511718&post=343&subd=perpetka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perpetka.wordpress.com/2009/07/27/gdzie-ta-keja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/5a06a00632ae953d905d6e727bd29b15?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">perpetka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://lh5.ggpht.com/_tRya2h6iizM/Smz992MSQQE/AAAAAAAAAzU/fk1uIbAmCAM/s160-c/MazuryLipiec2009.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>I po urlopie&#8230;</title>
		<link>http://perpetka.wordpress.com/2008/08/04/i-po-urlopie/</link>
		<comments>http://perpetka.wordpress.com/2008/08/04/i-po-urlopie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Aug 2008 20:51:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>perpetka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[urlop]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perpetka.wordpress.com/?p=116</guid>
		<description><![CDATA[I tak po statystykach widzę, że nikt nie tęsknił&#8230;  
W wolnych chwilach w dniach najbliższych napiszę, jak było na weselu, jak nad morzem, w co dobrego grałam i co przeczytałam. Ale to później. Na razie zbieram się psychicznie do pójścia do pracy. W czasie mojego urlopu dwóch kolegów złożyło wypowiedzenia. Lodzio miodzio&#8230; może i [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=perpetka.wordpress.com&blog=3511718&post=116&subd=perpetka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>I tak po statystykach widzę, że nikt nie tęsknił&#8230; <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
<p>W wolnych chwilach w dniach najbliższych napiszę, jak było na weselu, jak nad morzem, w co dobrego grałam i co przeczytałam. Ale to później. Na razie zbieram się psychicznie do pójścia do pracy. W czasie mojego urlopu dwóch kolegów złożyło wypowiedzenia. Lodzio miodzio&#8230; może i ja coś złożę?</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/perpetka.wordpress.com/116/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/perpetka.wordpress.com/116/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/perpetka.wordpress.com/116/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/perpetka.wordpress.com/116/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/perpetka.wordpress.com/116/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/perpetka.wordpress.com/116/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/perpetka.wordpress.com/116/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/perpetka.wordpress.com/116/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/perpetka.wordpress.com/116/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/perpetka.wordpress.com/116/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/perpetka.wordpress.com/116/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/perpetka.wordpress.com/116/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=perpetka.wordpress.com&blog=3511718&post=116&subd=perpetka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perpetka.wordpress.com/2008/08/04/i-po-urlopie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/5a06a00632ae953d905d6e727bd29b15?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">perpetka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Urlop</title>
		<link>http://perpetka.wordpress.com/2008/07/25/urlop/</link>
		<comments>http://perpetka.wordpress.com/2008/07/25/urlop/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Jul 2008 21:11:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>perpetka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[urlop]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perpetka.wordpress.com/?p=114</guid>
		<description><![CDATA[Zaczął się urlop, miał być radosny, entuzjastyczny post, jak to wyrosły mi skrzydła, wpadłam w szał zakupów i wydałam pół pensji na szmaty, a na koniec śpiewałam z ulicznymi grajkami piosenki SDMu, ale przybiły mnie wieści o Babci i żadnych entuzjazmów nie będzie, a na opisywanie odwiedzin w Centrum Onkologii nie mam ochoty.
Jutro jednak wyjeżdżam.
 [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=perpetka.wordpress.com&blog=3511718&post=114&subd=perpetka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">Zaczął się urlop, miał być radosny, entuzjastyczny post, jak to wyrosły mi skrzydła, wpadłam w szał zakupów i wydałam pół pensji na szmaty, a na koniec śpiewałam z ulicznymi grajkami piosenki SDMu, ale przybiły mnie wieści o Babci i żadnych entuzjazmów nie będzie, a na opisywanie odwiedzin w Centrum Onkologii nie mam ochoty.</p>
<p style="text-align:justify;">Jutro jednak wyjeżdżam.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/perpetka.wordpress.com/114/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/perpetka.wordpress.com/114/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/perpetka.wordpress.com/114/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/perpetka.wordpress.com/114/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/perpetka.wordpress.com/114/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/perpetka.wordpress.com/114/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/perpetka.wordpress.com/114/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/perpetka.wordpress.com/114/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/perpetka.wordpress.com/114/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/perpetka.wordpress.com/114/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/perpetka.wordpress.com/114/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/perpetka.wordpress.com/114/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=perpetka.wordpress.com&blog=3511718&post=114&subd=perpetka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perpetka.wordpress.com/2008/07/25/urlop/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/5a06a00632ae953d905d6e727bd29b15?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">perpetka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wtorek jak wtorek</title>
		<link>http://perpetka.wordpress.com/2008/06/18/wtorek-jak-wtorek/</link>
		<comments>http://perpetka.wordpress.com/2008/06/18/wtorek-jak-wtorek/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Jun 2008 22:57:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>perpetka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[biuro]]></category>
		<category><![CDATA[buty]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[Mark Owen]]></category>
		<category><![CDATA[urlop]]></category>
		<category><![CDATA[youtube]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perpetka.wordpress.com/?p=66</guid>
		<description><![CDATA[W pracy bez zmian. Firma nadal zaskakuje mnie swoją umiejętnością generowania problemów pojawiających się zupełnie znienacka i atakujących z siłą wodospadu. Z bAdminem urządziliśmy sobie Kącik Pochlipywań, gdzie przeprowadzamy nieustającą licytację, które z nas bardziej się w danym dniu wkurzyło. Aktualnie Kącik mieści się w naszym kącie pokoju, bo na domiar złego Tomuś się rozchorował, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=perpetka.wordpress.com&blog=3511718&post=66&subd=perpetka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">W pracy bez zmian. Firma nadal zaskakuje mnie swoją umiejętnością generowania problemów pojawiających się zupełnie znienacka i atakujących z siłą wodospadu. Z bAdminem urządziliśmy sobie Kącik Pochlipywań, gdzie przeprowadzamy nieustającą licytację, które z nas bardziej się w danym dniu wkurzyło. Aktualnie Kącik mieści się w naszym kącie pokoju, bo na domiar złego Tomuś się rozchorował, więc jego krzesło jest wolne. Tamże tłumimy nasze smutki znaną ze wszystkich amerykańskich seriali niezawodną metodą &#8211; jemy lody. Tytułowych pochlipywań jeszcze nie uskutecznialiśmy, bo jesteśmy twardzi jak Roman Bratny.</p>
<p style="text-align:justify;">Nie no, marudzę, nie jest jeszcze aż tak źle, acz przydałby się nam jakiś spektakularny sukces. Na pocieszenie pod koniec dnia w pracy dostałam słodziutkiego SMSa, dzięki któremu jeszcze teraz się uśmiecham.</p>
<p style="text-align:justify;">I jeszcze cały dzień chodziła mi po głowie piosenka. Chodziła tak strasznie, że aż się miałam ochotę podrapać w mózg, bo prawie swędział od tej piosenki. A była to &#8220;Makin&#8217; Out&#8221; Marka Owena. Nie miałam jej ze sobą w pracy, więc &#8211; uwaga, tu nastąpi przyznanie się do winy &#8211; jak zrobiło się już popołudniowo i obciążenie łącza zmalało, to wbrew przykazaniom weszłam na TyRurkę i sobie odpaliłam. Ulga była porównywalna z wizytą w toalecie po nasiadówce w pubie <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://perpetka.wordpress.com/2008/06/18/wtorek-jak-wtorek/"><img src="http://img.youtube.com/vi/l7r-EiZe_IQ/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:justify;">Teledysk mi się nie podoba, a piosenka też nie jest z moich najukochańszych, a jednak nie mogłam się od niej uwolnić. Uznałam to za znak i zamówiłam album w Empik.com (w końcu aż 4 z 10 piosenek nie znalazłam na YouTube).</p>
<p style="text-align:justify;">Po pracy planowałam iść do Arkadii, ale wychodziłam akurat razem z Ewą, więc trochę mnie zniosło na południe i wylądowałam koło Galerii Centrum. Weszłam do Esprita i ku własnemu zdumieniu wyszłam z dwie nowymi parami butów. To zupełnie do mnie niepodobne. Buty wyglądają tak:</p>
<p style="text-align:center;"><img class="aligncenter" src="http://perpetka.neostrada.pl/wordpress/buty.jpg" alt="nowe buty" width="480" height="180" /></p>
<p style="text-align:justify;">Wieczorem przygotowywałam sobie bazę telefonów do zadzwonienia jutro. Skład na wyjazd nad morze się wyklarował, urlopy wzięte, teraz &#8220;tylko&#8221; znaleźć kwaterę&#8230; A ja się zmęczyłam samym zbieraniem kontaktów. Przyjmę namiar na sprawdzoną, niedrogą miejscówkę we Władysławowie lub okolicy.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/perpetka.wordpress.com/66/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/perpetka.wordpress.com/66/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/perpetka.wordpress.com/66/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/perpetka.wordpress.com/66/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/perpetka.wordpress.com/66/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/perpetka.wordpress.com/66/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/perpetka.wordpress.com/66/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/perpetka.wordpress.com/66/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/perpetka.wordpress.com/66/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/perpetka.wordpress.com/66/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/perpetka.wordpress.com/66/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/perpetka.wordpress.com/66/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=perpetka.wordpress.com&blog=3511718&post=66&subd=perpetka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perpetka.wordpress.com/2008/06/18/wtorek-jak-wtorek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/5a06a00632ae953d905d6e727bd29b15?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">perpetka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/l7r-EiZe_IQ/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://perpetka.neostrada.pl/wordpress/buty.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">nowe buty</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Snippets</title>
		<link>http://perpetka.wordpress.com/2008/05/08/snippets/</link>
		<comments>http://perpetka.wordpress.com/2008/05/08/snippets/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 May 2008 20:15:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>perpetka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Snippets]]></category>
		<category><![CDATA[biuro]]></category>
		<category><![CDATA[lody]]></category>
		<category><![CDATA[szef]]></category>
		<category><![CDATA[urlop]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perpetka.wordpress.com/?p=22</guid>
		<description><![CDATA[Firma z dołu zatęskniła dziś chyba za czasami, jak mieliśmy wspólne biuro i postanowiła się przebić do nas wiertarką. Akustyka budynku sprawiła, że ni cholery nie dało się przy tej wiertarce pracować, więc poszliśmy sobie na zakupy. Kupiłam pół litra&#8230; lodów dla siebie i Tomusia. Ja sobie przełożyłam połowę do szklanki, Tomuś dostał pudełko, siedliśmy [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=perpetka.wordpress.com&blog=3511718&post=22&subd=perpetka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Firma z dołu zatęskniła dziś chyba za czasami, jak mieliśmy wspólne biuro i postanowiła się przebić do nas wiertarką. Akustyka budynku sprawiła, że ni cholery nie dało się przy tej wiertarce pracować, więc poszliśmy sobie na zakupy. Kupiłam pół litra&#8230; lodów dla siebie i Tomusia. Ja sobie przełożyłam połowę do szklanki, Tomuś dostał pudełko, siedliśmy do biurek. Ja odpalam pocztę i inne sprawy, a Tomuś z tymi lodami obraca się do okna, kładzie nogi na parapecie, odsłania żaluzje, żeby popatrzeć na piękny maj na Muranowie, rozpiera się na krześle i unosząc do ust łyżeczkę, mruczy:<br />
- Uwielbiam tę robotę&#8230;</p>
<p>* * *</p>
<p>Szef napisał, że na urlopie jest do czwartku. Zaczęliśmy się zastanawiać, czy to znaczy, że w czwartek będzie w biurze, czy że wtedy dopiero wraca. Poszłam się zapytać w kadrach, bo one zwykle w takich sprawach są lepiej poinformowane.<br />
- Chyba jutro będzie. Taki mi się wydaje, że mówił, że ósmego już będzie&#8230; Chociaż, znając go, to raczej powiedział, że <strong>dopiero </strong>ósmego będzie&#8230;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/perpetka.wordpress.com/22/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/perpetka.wordpress.com/22/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/perpetka.wordpress.com/22/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/perpetka.wordpress.com/22/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/perpetka.wordpress.com/22/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/perpetka.wordpress.com/22/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/perpetka.wordpress.com/22/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/perpetka.wordpress.com/22/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/perpetka.wordpress.com/22/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/perpetka.wordpress.com/22/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/perpetka.wordpress.com/22/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/perpetka.wordpress.com/22/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=perpetka.wordpress.com&blog=3511718&post=22&subd=perpetka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perpetka.wordpress.com/2008/05/08/snippets/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/5a06a00632ae953d905d6e727bd29b15?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">perpetka</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Day off!</title>
		<link>http://perpetka.wordpress.com/2008/03/18/day-off/</link>
		<comments>http://perpetka.wordpress.com/2008/03/18/day-off/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Mar 2008 12:18:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>perpetka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[porządki]]></category>
		<category><![CDATA[urlop]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perpetka.wordpress.com/2008/03/18/day-off</guid>
		<description><![CDATA[
A w ogóle to wzięłam sobie jutro dzień wolny 
Będę spać do południa, dam odpocząć mojemu biednemu nadgarstkowi nadwyrężonemu dziś słodkimi 10 kilogramami Marzenki, obejrzę sobie jakiegoś dobrego filma, zeżrę coś pysznego, poprzytulam się do Słoneczka, poprzewracam się z boku na bok, pogram w jakąś grę, włączę sobie dobrą muzyczkę, potem jeszcze trochę pośpię&#8230; Mrrrr&#8230;
Szkoda [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=perpetka.wordpress.com&blog=3511718&post=416&subd=perpetka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><div style="text-align:center;"><img class="aligncenter size-auto wp-image-417" src="http://perpetka.files.wordpress.com/2009/07/1205875116-hr-109.jpg?w=500&#038;h=450" alt="" width="500" height="450" /></div>
<p style="text-align:justify;">A w ogóle to wzięłam sobie jutro dzień wolny <img src="http://us.i1.yimg.com/us.yimg.com/i/mesg/emoticons7/69.gif" alt="" /></p>
<p style="text-align:justify;">Będę spać do południa, dam odpocząć mojemu biednemu nadgarstkowi nadwyrężonemu dziś słodkimi 10 kilogramami Marzenki, obejrzę sobie jakiegoś dobrego filma, zeżrę coś pysznego, poprzytulam się do Słoneczka, poprzewracam się z boku na bok, pogram w jakąś grę, włączę sobie dobrą muzyczkę, potem jeszcze trochę pośpię&#8230; Mrrrr&#8230;</p>
<p style="text-align:justify;">Szkoda tylko, że to wszystko nieprawda, jutro będę po prostu robić przedświąteczne porządki i załatwiać sprawy, na które ciągle brakowało mi czasu&#8230;</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/perpetka.wordpress.com/416/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/perpetka.wordpress.com/416/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/perpetka.wordpress.com/416/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/perpetka.wordpress.com/416/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/perpetka.wordpress.com/416/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/perpetka.wordpress.com/416/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/perpetka.wordpress.com/416/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/perpetka.wordpress.com/416/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/perpetka.wordpress.com/416/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/perpetka.wordpress.com/416/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/perpetka.wordpress.com/416/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/perpetka.wordpress.com/416/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=perpetka.wordpress.com&blog=3511718&post=416&subd=perpetka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perpetka.wordpress.com/2008/03/18/day-off/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/5a06a00632ae953d905d6e727bd29b15?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">perpetka</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://perpetka.files.wordpress.com/2009/07/1205875116-hr-109.jpg?w=500" medium="image" />

		<media:content url="http://us.i1.yimg.com/us.yimg.com/i/mesg/emoticons7/69.gif" medium="image" />
	</item>
	</channel>
</rss>